Los naszych własnych dzieci,każdego dziecka bez wyjątku, jest ściśle i nierozerwalnie spleciony z losem wszystkich dzieci. Pomyślność naszym dzieciom możemy zapewnić jedynie wówczas, gdy zapewnimy pomyślność cudzym dzieciom. Ale troska o cudze dzieci nie wynika jedynie ze względów praktycznych - troska ta jest po prostu słuszna. Lilian G. Katz Talks with Teachers of Young Children 1994

Wpisy z tagiem: samobójstwo

poniedziałek, 28 grudnia 2009
Kolejna rozprawa w sprawie samobójstwa Ani z Gdańska

Kolejna niejawna rozprawa w sprawie pięciu byłych uczniów z Gimnazjum nr 2 w Gdańsku, zamieszanych w molestowanie seksualne 14-letniej Ani, odbyła się w środę przed wydziałem rodzinnym Sądu Rejonowego w Gdańsku. Dziewczyna popełniła samobójstwo.

Poprzednia rozprawa odbyła się w czerwcu 2008 r. Gdański sąd wystąpił wówczas do biegłych psychologów z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie o wydanie opinii dotyczącej nieżyjącej dziewczyny oraz chłopców.

Podczas środowej rozprawy odbyła się wideokonferencja z autorkami opinii psychologicznej. Obrońca jednego z uczniów Donat Paliszewski – zastrzegając, że proces ma charakter tajny, dlatego nie może mówić o szczegółach opinii – powiedział dziennikarzom po wyjściu z rozprawy, że dokument ten jest “wadliwy, niepełny i niejasny”.

Jak wyjaśnił, w opinii założono, wbrew literaturze fachowej dotyczącej samobójstw, że do odebrania sobie życia może dojść nagle, w wyniku impulsu.

Na kolejnej rozprawie, wyznaczonej na 19 stycznia, Paliszewski zamierza złożyć do sądu wniosek o powołanie nowych biegłych.

Adwokat wyraził żal, że sprawa b. gimnazjalistów jeszcze się nie zakończyła. – W tej sprawie na pewno, my wszyscy: dorośli, wymiar sprawiedliwości, obrońcy, pedagodzy, rodzice, szkoła, prasa, rząd ponieśliśmy klęskę z uwagi na jej długotrwałość – mówił.

Do molestowania 14-letniej Ani przez kolegów miało dojść 20 października 2006 r. w szkolnej sali, podczas lekcji. Dzień później dziewczynka popełniła w domu samobójstwo. W związku z tragedią nastolatki do dymisji podał się dyrektor szkoły. Gdańska prokuratura, która badała odpowiedzialność nauczycieli w tej sprawie, umorzyła śledztwo.

Kiedy sprawę ujawniono, gimnazjaliści trafili do schronisk dla nieletnich. Obecnie są oni pod opieką kuratora. Osiągną pełnoletniość w przyszłym roku.

Śmierć 14-latki odbiła się głośnym echem w całym kraju. Jej pamięć w dniu pogrzebu uczcił minutą ciszy Sejm, a w szkołach obowiązywała żałoba. Pod koniec października grób nastolatki odwiedził prezydent Lech Kaczyński. Dwa tygodnie po śmierci Ani ówczesny wicepremier, minister edukacji Roman Giertych w klasie, w której dziewczyna się uczyła, przedstawił program “Zero tolerancji dla przemocy w szkole”.

Źródło: kidprotect.pl

poniedziałek, 21 grudnia 2009
Polskie dzieci nie chcą żyć

Z roku na rok rośnie w Polsce liczba dzieci, które usiłują popełnić samobójstwo. Z policyjnych statystyk wynika, że tylko w ubiegłym roku 400 nastolatków chciało odebrać sobie życie. Najmłodszy samobójca miał niespełna 9 lat! Tymczasem państwo nie widzi problemu: mimo apeli psychiatrów nadal nie ma narodowego programu zapobiegania samobójstwom.

Klaudia ma 14 lat, mieszka w Warszawie. Koleżanki z klasy, do której do niedawna chodziła, nieustannie dokuczały jej, wytykając niski wzrost i tuszę. Klaudia nie wytrzymała dręczenia: najpierw zaczęła podbierać matce tabletki nasenne, a później uciekała ze szkoły. Wiosną tego roku usiłowała się powiesić w łazience własnego mieszkania. Uratowano ją w ostatniej chwili.

Wcześniej, w połowie 2007 roku całą Polską wstrząsnęła historia 14-letniej Ani, gimnazjalistki z Gdańska, która usiłowała się zabić po tym, jak molestowali ją koledzy z klasy.

Przyczyny tragedii są zazwyczaj bardzo podobne. "Próby samobójcze podejmują młodzi ludzie z rodzin dotkniętych problemem przemocą czy alkoholizm oraz ci, którzy nie radzą sobie w szkole. Trzecia grupa to młodzi ludzie, którzy usiłują odebrać sobie życie z powodu zawodu miłosnego" - mówi Wiesław Adamowicz, psycholog specjalizujący się w problemach dzieci.

Liczba młodych samobójców wciąż rośnie: w 2006 roku policja zarejestrowała ich 219, ale już rok później 393. W zeszłym roku próby samobójcze podjęło 416 osób, które nie ukończyły 19. roku życia. Połowa z nich zakończyła się śmiercią.

Specjaliści twierdzą jednak, że te oficjalne liczby są znacznie zaniżone. Dlaczego? Bo śmierć samobójcza jest tematem tabu, czymś, co należy ukryć. "Statystyki policyjne nie odzwierciedlają realnej skali zjawiska" - mówi prof. Agnieszka Gmitrowicz, przewodnicząca sekcji naukowej psychiatrii dzieci i młodzieży Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. "Największym problem w Polsce jest to, że nikt, poza policją, nie rejestruje prób samobójczych. W większości krajów europejskich jest taki obowiązek, a u nas nie są one wpisywane nawet w historię choroby czy wypis ze szpitala. A prawda jest taka, że połowa pacjentów szpitali psychiatrycznych ma za sobą co najmniej jedną próbę samobójczą" - dodaje prof. Gmitrowicz.

Kilka dni temu problem omawiano w biurze Rzecznika Praw Dziecka. Na spotkaniu pojawili się przedstawiciele resortów edukacji, sprawiedliwości, pracy, a także policjanci i lekarze. Konkuzja była jasna: w Polsce trzeba natychmiast stworzyć bazę danych o zjawisku samobójstw dzieci oraz wypracować jednolite standardy postępowania.

W 2002 roku w resorcie zdrowia opracowano taki plan, jednak nigdy nie został wprowadzony w życie. Od 2007 roku działa też Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego, który ma wypracować jednolity program zapobiegania samobójstwom. Problem jednak w tym, że data przygotowania tego programu jest stale odkładana na później. "Teraz wyznaczono ją na 2012 rok. Tymczasem inne kraje Europy mają już takie programu, albo są bardzo bliskie ich stworzenia mówi prof. Agnieszka Gmitrowicz.

Jak taki system powinien wyglądać? Zdaniem ekspertów na początek potrzebna jest kampania społeczna, a zaraz potem trzeba zacząć działania profilaktyczne. "Cała Europa działa w ten sposób: trzeba sprawdzić, z jakich środowisk i rodzin pochodzą niedoszli młodociani samobójcy a później przeprowadzić solidną pracę z ich nauczycielami i rodzinami" - mówi Wiesław Adamowicz. Według niego pracę powinni prowadzić wspólnie przedstawiciele organizacji pozarządowych, pracownicy socjalni, policjanci i lekarze.


Autor: Anna Monko

Tytuł: Polskie dzieci nie chcą żyć

Źródło: Dziennki.pl

czwartek, 17 grudnia 2009
PROFILAKTYKA SAMOBÓJSTW

9 grudnia 2009 roku Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak spotkał się z przedstawicielami resortów edukacji, sprawiedliwości, pracy i polityki społecznej oraz Komendy Głównej Policji.

W spotkaniu uczestniczyły również: prof. Wanda Kawalec - Przewodnicząca Komitetu Rozwoju Człowieka PAN, prof. Agnieszka Gmitrowicz - Przewodnicząca Sekcji Naukowej Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, a także przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i Polskiego Towarzystwa Pomocy Telefonicznej.

Uczestnicy dyskutowali m.in. o zapobieganiu samobójstwom wśród dzieci i młodzieży w Polsce, w oparciu o aktualne dane przedstawione przez prof. Gmitrowicz. Podkreśliła ona, że na szczeblu lokalnym stosowane są różnorodne strategie zapobiegania tym zjawiskom. Tymczasem z roku na rok liczba prób samobójczych i samobójstw wśród młodzieży rośnie. Zgodnie z harmonogramem realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia powinna zostać stworzona baza danych na temat zjawiska oraz wypracowane jednolite standardy postępowania. 

Podsumowując spotkanie Marek Michalak podkreślił potrzebę upowszechniania wśród osób, pracujących z młodzieżą, umiejętności udzielania pomocy w sytuacji kryzysowej, bez szerzenia atmosfery sensacji lub oceny.


Źródło: www.brpd.gov.pl

Pozyskane ze strony www.niebieskalinia.pl

Popieram Internet Bez Chamstwa


E-mail :
renatapardo@gazeta.pl